Najnowsze zdjęcia
w galerii
Ostatnie
osiągnięcia

Otrzęsiny 2008data dodania: 2008-09-13

Zgodnie z tradycją szkoły, w jeden z pierwszych piątków roku szkolnego (innymi słowy: wczoraj) w Funce odbyło się kotowanie pierwszaków. Zaszczytną rolę organizatorów imprezy przyjęła klasa, która w zeszłym roku zwyciężyła, czyli 2B, znana też jako „chómany”.

Około godziny 9:00 przybyliśmy na miejsce, gdzie zaraz po wyjściu z autobusu zostaliśmy gorąco przywitani z otwartymi mazakami. Chwilę potem nie było osoby, która nie miała na twarzy wąsów czy wypisanych haseł typu „kicia”. Tak naznaczeni poszliśmy do domków, by zostawić tam swoje rzeczy, a następnie udaliśmy się na różne warsztaty: ornitologiczne, taneczne, lepienie z gliny... Po tym wszystkim zebraliśmy się tłumnie w stołówce, by skosztować jedynego miłego dla podniebienia pokarmu, jaki mieliśmy przyjemność zastać na otrzęsinach.

Po obiedzie rozpoczęła się główna część zabawy. Jak co roku, każda klasa miała się za coś przebrać – tym razem za subkultury:
  • 1A ubrała się w stylu lat 60.,
  • 1B – disco,
  • 1C – skate,
  • 1D – hippie,
  • 1E – metal,
a oprócz tego wspólny element dla każdej grupy – kot i kotka.

Zawody rozpoczęły się prezentacją klas, w trakcie której każda zaśpiewała piosenkę o tym, jaka jest fajna. Ze względu na limit czasu, który wszystkich zaskoczył, niestety nie dowiedzieliśmy się, jakie mat-fizy są naprawdę.

Następnie doświadczyliśmy przeróżnych dziwnych konkurencji. Niektórym kociętom smak schabowego przełamało między innymi surowe jajko, które należało wypić.  Z innych zapadających w pamięć konkurencji wymienić można:
  • picie kisielu słomką,
  • przelewanie łyżeczkami wody z jednej szklanki do drugiej za pośrednictwem kilku osób,
  • owijanie drugiej osoby wełną,
  • chłopak co „wygina śmiało ciało”,
  • błyskotliwe odpowiedzi na dziwne pytania (np. "jaki wpływ na porost włosów ma woda deep?").
Tegoroczne kotowanie zwyciężyły mat-fizy (klask, klask) z 2-punktową przewagą nad biol-chemami. GRATULUJEMY!

Na koniec przyszedł czas na skosztowanie legendarnej zupci, wokół której jak zwykle krążyły plocie na temat składu. Drogie kocięta, możecie odetchnąć z ulgą – tam nie było żadnych płynów ustrojowych, liści ani (prawdopodobnie) niczego wykraczającego poza oficjalnie podane produkty ;). Szkoda, że w tym roku nie było dyplomów za jej zjedzenie.

Impreza wypadła dobrze i mimo wszystko uważam, że była udana :).

Zobacz galerię zdjęć

Shorty
Środa, 15 Październik 2008, godzina 19:20

coś jeszcze zygi?:P czyżbyście nadal sobie pluli w brodę??;>

Zygi
Środa, 15 Październik 2008, godzina 18:08

rok temu dali innym wygrac zeby nie bylo ze kantujemy ;p

klaudia
Wtorek, 16 Wrzesień 2008, godzina 16:38

jak smakowała zupka?

akrol
Wtorek, 16 Wrzesień 2008, godzina 13:36

Widzę, że wróciła stara, dobra tradycja wygrywających kotowanie mat-fizów :D Gratuluję i dalszych sukcesów w drodze przez liceum życzę!