Otwarcie boiskadata dodania: 2008-10-31
Dnia 30. października odbyło się uroczyste otwarcie nowego boiska „Orliczek” przy naszym II LO. Uroczystości tej towarzyszyły m.in.: patetyczne przecięcie wstęgi na jednej z bramek, występy artystyczne, występ chóru oraz symboliczne kopnięcie piłki do bramki przez starostę Stanisława Skaję, który za to osiągnięcie został uhonorowany koszulką z numerem jeden. Po oficjalnych przemowach ludzi, którzy przyczynili się do tego, że mamy upragnione boisko oraz uczniów szkoły, nastąpił „chrzest” boiska.
Wszyscy wyczekiwali na głównych aktorów spektaklu – piłkarzy mimo chłodu i deszczu. W pierwszej kolejności odbył się mecz tegorocznych maturzystów z zespołem najlepszych zawodników klas pierwszych i drugich. Zawody prowadził jedyny chojnicki sędzia, który nie znalazł się na tzw. „liście Fryzjera”– Marek Pałubicki, w wolnych chwilach uczeń trzeciej klasy naszego liceum. Kapitanem reprezentacji najstarszego rocznika był Jacek Januszewski, a oprócz niego wystąpili Mateusz Kręcki, Łukasz Aubrecht Prądzyński, Mateusz Miszewski, Marcin Perszewski, Kamil Jączkowski, Piotr Błanek, Łukasz Banaś i Damian Łącki (czyli ja!).
Od początku można było zobaczyć, że nasiąknięte boisko nie sprzyja zawodnikom i wszystko bardziej wyglądało na kolejny odcinek programu „Gwiazdy tańczą na lodzie”. Mecz rozpoczął się dla nas źle, ponieważ szybko straciliśmy bramkę. Fakt ten wpłynął na naszą drużynę bardzo mobilizująco i po chwili mogliśmy się cieszyć z wyrównania dzięki celnemu trafieniu Perszewskiego. Od tej chwili zaczęliśmy zwiększać przewagę, czego efektem była druga bramka, strzelona tym razem przez Kręckiego tuż przed przerwą. Po zmianie stron nie dopuszczaliśmy młodszych kolegów pod nasze pole karne a w ataku dorzuciliśmy jeszcze 2 bramki, których szczęśliwym strzelcem został Januszewski. Końcowy wynik spotkania: 4-1!
To jednak nie był koniec emocji. Czekał nas drugi mecz, w którym mieli wystąpić nauczyciele II LO przeciwko drużynie nauczycieli ZSP nr 1. Zbyt mała grupa „belfrów” z ulicy Kościerskiej wsparta została kilkoma transferami z drużyny Nauczycieli II LO.
Mecz toczony był w niezwykle szybkim tempie, a wynik co chwilę się zmieniał. Pierwszą bramkę dla nauczycieli zdobył wszem i wobec znany matematyk: P. Maciej Maciejewski. Zapewne przydało się doświadczenie zdobyte w Gminnej Lidze Piłki Nożnej w barwach Brdy Męcikał. Drużyna ZSP szybko otrząsnęła się z chwilowego letargu i przystąpiła do akcji strzelając dwa gole. To z kolei wpłynęło pozytywnie na nauczycieli „Nowego”. W bramce wyczuciem imponował P. Jagielski, w obronie pewnymi interwencjami popisywali się P. Mrówczyński i Ksiądz Gad, rozgrywaniem piłki zaskakiwał rywali P. Plata, dryblingiem i brazylijską techniką czarował P. Maciejewski, a w ataku niezwykle niebezpieczni byli P. Szopiński i P. Gryglewski, którzy co chwilę urywali się rywalom. Nauczycielski team strzelił dwa gole wychodząc na prowadzenie 3:2. Pierwszą bramkę zdobył nasz nauczyciel wychowania fizycznego P. Leszek Plata po niesamowitej solowej akcji P. Maciejewskiego. Drugą w niezwykle ekwilibrystyczny sposób zdobył P. Marcin Szopiński- stojąc tyłem do bramki uderzył z półobrotu (!?) i przelobował bramkarza drużyny ZSP1. Kapitalny gol Panie Marcinie, Leo czekał na takiego napastnika od początku swojej kadencji! Po tym golu P. Maciejewski wspólnie z P. Mrówczyńskim pokazali cały pakiet „cieszynek” ku uciesze obecnych uczniów. To wszystko chyba trochę uśpiło czujność naszych Nauczycieli. Coraz lepiej grała drużyna połączona- ZSP z kilkoma „belframi” II LO.
P. Bigus grał od tej pory niczym John Terry, rozbijając wszystkie ataki. P. Markowski nie dawał się zaskakiwać sztuczkom P. Macieja i również udanie rozgrywał piłkę między nogami drużyny przeciwnej. Efektem tak udanej gry były zdobyte cztery bramki. Końcowy wynik spotkania, to 6:3 dla teamu złożonego z mieszanki Nauczycieli.
Niezwykle udana inauguracja, sporo śmiechu i zabawy oraz pokaz niezłej gry zaowocuje mam nadzieję powtórką tych meczów. Oby tylko wszystko nastąpiło jeszcze przed odejściem maturzystów. Tylko wtedy młodsze klasy będą miały okazję rewanżu.
Do zobaczenia na następnym meczu. :)
Damian,
Świętopeł(e)k
Zobacz galerię zdjęć
Wszyscy wyczekiwali na głównych aktorów spektaklu – piłkarzy mimo chłodu i deszczu. W pierwszej kolejności odbył się mecz tegorocznych maturzystów z zespołem najlepszych zawodników klas pierwszych i drugich. Zawody prowadził jedyny chojnicki sędzia, który nie znalazł się na tzw. „liście Fryzjera”– Marek Pałubicki, w wolnych chwilach uczeń trzeciej klasy naszego liceum. Kapitanem reprezentacji najstarszego rocznika był Jacek Januszewski, a oprócz niego wystąpili Mateusz Kręcki, Łukasz Aubrecht Prądzyński, Mateusz Miszewski, Marcin Perszewski, Kamil Jączkowski, Piotr Błanek, Łukasz Banaś i Damian Łącki (czyli ja!).
Od początku można było zobaczyć, że nasiąknięte boisko nie sprzyja zawodnikom i wszystko bardziej wyglądało na kolejny odcinek programu „Gwiazdy tańczą na lodzie”. Mecz rozpoczął się dla nas źle, ponieważ szybko straciliśmy bramkę. Fakt ten wpłynął na naszą drużynę bardzo mobilizująco i po chwili mogliśmy się cieszyć z wyrównania dzięki celnemu trafieniu Perszewskiego. Od tej chwili zaczęliśmy zwiększać przewagę, czego efektem była druga bramka, strzelona tym razem przez Kręckiego tuż przed przerwą. Po zmianie stron nie dopuszczaliśmy młodszych kolegów pod nasze pole karne a w ataku dorzuciliśmy jeszcze 2 bramki, których szczęśliwym strzelcem został Januszewski. Końcowy wynik spotkania: 4-1!
To jednak nie był koniec emocji. Czekał nas drugi mecz, w którym mieli wystąpić nauczyciele II LO przeciwko drużynie nauczycieli ZSP nr 1. Zbyt mała grupa „belfrów” z ulicy Kościerskiej wsparta została kilkoma transferami z drużyny Nauczycieli II LO.
Mecz toczony był w niezwykle szybkim tempie, a wynik co chwilę się zmieniał. Pierwszą bramkę dla nauczycieli zdobył wszem i wobec znany matematyk: P. Maciej Maciejewski. Zapewne przydało się doświadczenie zdobyte w Gminnej Lidze Piłki Nożnej w barwach Brdy Męcikał. Drużyna ZSP szybko otrząsnęła się z chwilowego letargu i przystąpiła do akcji strzelając dwa gole. To z kolei wpłynęło pozytywnie na nauczycieli „Nowego”. W bramce wyczuciem imponował P. Jagielski, w obronie pewnymi interwencjami popisywali się P. Mrówczyński i Ksiądz Gad, rozgrywaniem piłki zaskakiwał rywali P. Plata, dryblingiem i brazylijską techniką czarował P. Maciejewski, a w ataku niezwykle niebezpieczni byli P. Szopiński i P. Gryglewski, którzy co chwilę urywali się rywalom. Nauczycielski team strzelił dwa gole wychodząc na prowadzenie 3:2. Pierwszą bramkę zdobył nasz nauczyciel wychowania fizycznego P. Leszek Plata po niesamowitej solowej akcji P. Maciejewskiego. Drugą w niezwykle ekwilibrystyczny sposób zdobył P. Marcin Szopiński- stojąc tyłem do bramki uderzył z półobrotu (!?) i przelobował bramkarza drużyny ZSP1. Kapitalny gol Panie Marcinie, Leo czekał na takiego napastnika od początku swojej kadencji! Po tym golu P. Maciejewski wspólnie z P. Mrówczyńskim pokazali cały pakiet „cieszynek” ku uciesze obecnych uczniów. To wszystko chyba trochę uśpiło czujność naszych Nauczycieli. Coraz lepiej grała drużyna połączona- ZSP z kilkoma „belframi” II LO.
P. Bigus grał od tej pory niczym John Terry, rozbijając wszystkie ataki. P. Markowski nie dawał się zaskakiwać sztuczkom P. Macieja i również udanie rozgrywał piłkę między nogami drużyny przeciwnej. Efektem tak udanej gry były zdobyte cztery bramki. Końcowy wynik spotkania, to 6:3 dla teamu złożonego z mieszanki Nauczycieli.
Niezwykle udana inauguracja, sporo śmiechu i zabawy oraz pokaz niezłej gry zaowocuje mam nadzieję powtórką tych meczów. Oby tylko wszystko nastąpiło jeszcze przed odejściem maturzystów. Tylko wtedy młodsze klasy będą miały okazję rewanżu.
Do zobaczenia na następnym meczu. :)
Damian,
Świętopeł(e)k
Zobacz galerię zdjęć









