Połowinki, połowinki i po połowinkachdata dodania: 2008-11-23
Dnia 22.11 na hali OSiR o godz. 18.00 odbyły sie połowinki drugich klas II Liceum Ogólnokształcącego w Chojnicach. Drzwi wejściowych strzegli dwaj panowie z agencji... ochroniarskiej, dzięki czemu nie musieliśmy obawiać się, że ktoś obcy wbije na naszą imprezę. Po wejściu na OSiR i zrzuceniu odzieży wierzchniej weszliśmy na salę. Lecz ta nie przypominała nam lekcji wf, jak zwykle, tylko zabawę na którą dzisiejszego wieczoru się nastawialiśmy. Duży i czytelny napis POŁOWINKI 2008 nie dawał przez cały czas zapomnieć celu naszego pobytu tutaj. Stroje jak zwykle na takich przyjęciach były zachwycające. Jeden piękniejszy od drugiego, a dodatkowo panie prześcigały się w tym, która ma lepszy 'fryz'. Panowie standardowo - garnitur i krawat. Plus dla księdza, którego nauka o 'savoir-vivre' dała swoiste owoce. U nikogo nie zauważyłem białych skarpetek ubranych do czarnego garnituru. Brawa dla naszego nowego księdza, który potwierdza, iż nauka nie idzie w las. Potem ustalanie: kto, gdzie siedzi i pierwsze toasty, oczywiście bezalkoholowe, "za udaną noc połowinkową". Wtem stanowczym krokiem na środek parkietu weszła pani Dyrektor. Jak to bywa, każdy nastawił się na długą mowę pani Kallas. Ale i tu niespodzianka, wyrozumiała i rzeczowa przywódczyni szkoły przywitała swoich uczniów i życząc im miłej oraz udanej imprezy zabrała (uwaga!) TYLKO 3minuty. Panie kucharki w tym czasie rozdysponowały miseczki do rosołu. Dłuuuugie czekanie, chwila zapoznania sie z partnerami koleżanek lub partnerkami kolegów i już na stole pojawił się posiłek. Aby nie robić na złość czytającym ten reportaż, powiem, że kolacja była przesolona. Po godzinie impreza zaczęła się rozkręcać. Dj z Człuchowa serdecznie nas przywitał i zaprosił wszystkich na parkiet. Na pierwszych śmiałków nie musieliśmy długo czekać. I tak następni i następni, aż Dee Jay z wrażenia musiał przestawić głośniki, ponieważ nie zdawał sobie sprawy z liczebności gości zebranych w sali OSiRu. Po 2 godzinkach zabawy, przyszedł czas na popis kolegów, w tym Damiana z klasy 2C naszego LO. Wątpię żebyście poznali po nazwisku, dlatego powiem Wam że to ten sam co tańczył na otwarciu boiska oraz jego kolega ze "Starego". Dali udany popis swoich umiejętności tanecznych, za który zebrali owacje zebranych. No i dalej tany tany aż do 24.00! A Ci, którym było mało, udali się na after party. Ze względu na posądzenie o kryptoreklamę powiem tylko, że Charzykowy jak i Chojnice stały otworem. Atmosfera niesamowita, zadowolenie na twarzach połowinkowiczków, więc spokojnie mogę powiedzieć że połowinki a.d.2008 uznaję za udane.
blejs & engi
Zobacz galerię zdjęć
blejs & engi
Zobacz galerię zdjęć









