Najnowsze zdjęcia
w galerii
Ostatnie
osiągnięcia

Zakończenie roku szkolnego klas trzecichdata dodania: 2007-05-07

    Był rok 1988 - tak zaczynały swoją przemowę przedstawicielki kas trzecich, które żegnały się ze swoim liceum. Tak, moi drodzy. Wielkimi krokami zbliża się maj, a więc i matura. Nadchodzi okropny czas, czas pożegnania się z liceum. 27 kwietnia w sali ChDKu polały się łzy smutku i żalu. Nawet prowadzące, Agnieszka i Arieta nie mogły powstrzymać się od wzruszenia. W sali kinowej zebrali się kolejno: dyrekcja, nauczyciele, rodzice, absolwenci i uczniowie. Jako pierwsza trzecioklasistów żegnała p.o. dyrektora, pani Lucyna Słupikowska. Następnie przewodniczący Rady Rodziców, wspomniane wcześniej absolwentki, oraz przewodnicząca SU wypowiadająca się w imieniu klas drugich.

    Każdy z przemawiających nie omieszkał wspomnieć o charakterystycznych rzeczach i lub wydarzeniach związanych z każdą z klas, w szczególności Asia i Natalia. Zaczynając od zera, klasa A, jako mrowisko, klasa B - pełna indywidualności, C - słynąca z boys bandów, „Sto lat” i różnych dziwnych rzeczy, D - wieczni imprezowicze no i bio-chemy, czyli elitarne kujoństwo. Następnie na scenie pojawiali się wybitni o najwyższych średnich, olimpijczycy i szczęśliwi posiadacze świadectw z paskiem. Swoje pożegnalne podziękowania wygłosili: pan Szlanga do aktorów, pan Pawlicki do śpiewaków, pani Kalafus do uczestniczek koła PCK, pani Wróblewska do sportowców i naczelna Ola do dziennikarzy. Po gromkich brawach dla każdego zasłużonego, klasy kolejno pojawiały się na scenie odbierając kwiatka i świadectwo ukończenia szkoły średniej wraz z gratulacjami od dyrekcji i wychowawców.

    W międzyczasie przewinęła się informacja, że NOWYM DYREKTOREM NASZEJ SZKOŁY ZOSTAŁA PANI MARIA KALLAS! Serdeczne gratulacje! Po części oficjalnej przyszła pora na część artystyczną, więc zaśpiewał chór, a w tle odbył się pokaz slajdów ze zdjęciami absolwentów. Następnie na scenę wkroczyła Ola, aktorka Studia Rapsodycznego i wygłosiła tekst, który miał nas rozśmieszyć, ale myślę, iż skłonił do refleksji.

    Były błyski fleszy, śpiew i przemówienia. Były gromkie brawa i śmiech. Ale były też łzy. Wszystkim będzie brakowało trzecich klas. Wszystkich tych barwnych postaci, które były maskotkami naszej szkoły. Pewnie oni też będą tęsknić za sobą nawzajem. Jednak teraz każdy musi wybrać swoją drogę, obrać sobie cel, do którego będzie dążył. Wszystkim absolwentom życzymy dużo szczęścia i pomyślności w realizowaniu siebie. Życzymy także powodzenia na maturze, która już tuż tuż, dostania się na wymarzone studia oraz by przyjaźnie, zawiązane w murach liceum, przetrwały próbę czasu i odległości.